Zły dobór przeciwnika zwykle zaczyna się jeszcze zanim ktokolwiek założy rękawice. Zaczyna się od profilu, w którym pisze "około 70 kg", "zrobił kilka sparingów" albo "nowicjusz, ale bardzo mocny". To nie jest profil. To pułapka w bandażach.
Jeśli chcesz uczciwych sparingów i sensownych walk, daj drugiemu trenerowi tyle prawdy, żeby mógł powiedzieć tak, nie albo jeszcze nie. Najlepsze kluby nie sprzedają swojego zawodnika. Opisują go na tyle jasno, żeby oba narożniki wiedziały, na co się umawiają.
Ma to jeszcze większe znaczenie, kiedy dobierasz przeciwników spoza swojego zwykłego kręgu. Trener z drugiego końca miasta może znać twoją salę. Trener spod innego województwa ma tylko twoją wiadomość, profil twojego zawodnika i rozsądek, który pokażesz w jednym i drugim. Jeśli te dane są zrobione na odczepnego, zaufanie znika jeszcze przed pierwszą rundą.
Zacznij od rzeczy, których nie wolno pominąć
Każdy przydatny profil zawodnika zaczyna się od tych samych prostych danych: wiek, aktualna waga, płeć, postawa, doświadczenie, dyspozycyjność i kontakt do klubu. Pomiń choć jedną z nich, a każesz drugiemu trenerowi zgadywać. Dobrzy trenerzy nie zgadują, mając przed sobą młode twarze.
Waga ma być aktualna, a nie taka, jaką zawodnik chce mieć za sześć tygodni. Lubię, gdy przy wadze jest notka kiedy została zmierzona: "68,4 kg w poniedziałek po treningu" jest dużo lepsze niż "jakieś 67 kg". Przy doborze przeciwnika jeden kilogram potrafi zmienić ton całej rozmowy.
Wiek wymaga tej samej uczciwości. Piętnastolatek, który od dziesiątego roku życia trenuje w porządnej sali, to nie to samo zadanie co piętnastolatek, który zaczął w styczniu. Data urodzenia albo rok urodzenia ma znaczenie, ale tak samo wiek bokserski. Wpisz jedno i drugie do swoich notatek, a potem porządnie wypełnij pola na platformie.
Doświadczenia nie należy upiększać. Wymień walki, walki techniczne, pokazówki, kontrolowane sparingi i każdą dłuższą przerwę. "Trzy walki, ostatnia osiem miesięcy temu, teraz znów trenuje cztery razy w tygodniu" mówi mi coś konkretnego. "Doświadczony nowicjusz" nie mówi mi nic.
Opisz zawodnika językiem boksu
Profil ma pomóc drugiemu trenerowi wyobrazić sobie zadanie. Nie całego zawodnika, nie jego historię życia, tylko te elementy, które wpływają na uczciwy dobór. Chcę wiedzieć o stylu, tempie, charakterze i o tym, z jaką presją zawodnik już się zetknął.
Pisz wprost. "Wysoki zawodnik w postawie klasycznej, lubi dystans, gaśnie, gdy po pierwszej minucie ktoś go przyspieszy." "Niski leworęczny, mocna przednia noga, ale wciąż surowy, gdy zostanie zepchnięty." "Dobre płuca, opuszcza ręce po seriach, potrzebuje spokojnego, technicznego sparingu." Te zdania są warte więcej niż trzy akapity zachwytów.
Nie ukrywaj problemu. Każdy zawodnik jakiś ma. Jednych zbija z tropu zwód przeciwnika. Inni podziwiają swoją pracę po prawym prostym. Jeszcze inni tracą formę, gdy się zmęczą. Jeśli nazwiesz problem, inny porządny trener pomoże ci znaleźć właściwy rodzaj rund.
Jest różnica między ochranianiem zawodnika a udawaniem. Ochranianie to powiedzieć: "Trzymajcie go w technice, żadnych salowych wojen, rundy po dwie minuty." Udawanie to wysłać zestresowanego nowicjusza do mocno bijącej obcej sali i nazwać to nauką. To słabe trenowanie.
Oddziel sparingi od walk
Zawodnik może być gotowy na sparing, a nie być gotowy na walkę. Zawodnik może też potrzebować walki, ale nie potrzebować w danym tygodniu ostrego sparingu. Profil powinien to jasno pokazywać.
Przy sparingu napisz, jakiego rodzaju rund szukasz. Techniczny sparing na korpus, pierwszy otwarty sparing, rundy z leworęcznym, rundy na presję, rundy powrotne po przerwie, lżejsze rundy przed galą. "Potrzebuje sparingu" to za mało. Cały ciężar myślenia spada wtedy na drugiego trenera.
Przy walce bądź bardziej rygorystyczny. Waga, wiek, bilans, gotowość medyczna, zgoda trenera i ramy czasowe, wszystko to ma znaczenie. Jeśli zawodnik może walczyć 12 lipca, ale nie może podróżować dłużej niż godzinę, napisz to od razu. Nikt nie lubi budować pary przez trzy dni i dopiero wtedy odkryć, że rodzic nie da rady przyjechać.
W BoxerConnect trenerzy mogą szukać partnerów sparingowych i potencjalnych przeciwników bez zaczynania od telefonu w ciemno. Działa to porządnie tylko wtedy, gdy kluby trzymają dane zawodników na bieżąco. Nieaktualny profil to po prostu uprzejmy sposób na zmarnowanie wieczoru drugiemu trenerowi.
Aktualizuj profile tak, jak aktualizujesz plany treningowe
Zawodnik zmienia się szybko. Sześć tygodni równej pracy potrafi zmienić wagę, pewność siebie, tempo i wyczucie ringu. Sześć tygodni opuszczonych treningów potrafi zrobić to samo w drugą stronę. Traktuj profil jak żywą informację trenerską, a nie jak papierkową robotę.
Wprowadź prosty klubowy nawyk. Przeglądaj dane zawodników w każdy poniedziałek po weekendowym treningu albo raz na dwa tygodnie, zanim wyślesz wiadomości w sprawie par. Zajmuje to kilka minut, jeśli robisz to lekko: waga, dyspozycyjność, kontuzje, ostatnie rundy, aktualny cel.
Szczególnie uważaj po chorobie, kontuzji, egzaminach, wakacjach, ramadanie, ciężkiej porażce albo długiej przerwie od sparingów. To normalne elementy życia w boksie amatorskim. To także momenty, w których stary profil staje się niebezpieczny.
Wolę zobaczyć krótką, uczciwą notkę niż wygładzoną. "Wrócił po kontuzji kostki, porusza się dobrze, na razie bez ostrych rund" w zupełności wystarczy. Mówi to drugiemu trenerowi, jak ma się zachować. Mówi mu też, że uważasz.
Co pominąć
Nie pisz reklamy. "Przyszły mistrz", "mocno bije", "elitarna mentalność" i podobne hasła nikomu nie pomagają. Wzbudzają u trenerów podejrzliwość i zwykle sprawiają, że zawodnik brzmi mniej gotowo, niż ci się wydaje.
Nie podawaj prywatnych danych medycznych w publicznych notatkach. Napisz to, co wpływa na dobór i bezpieczeństwo, a resztę omów trener z trenerem, gdy zajdzie potrzeba. Przydatny profil to nie tablica ogłoszeń o każdym problemie w sali.
Nie używaj wstydu jako opisu. "Leniwy", "miękki", "boi się" i "bez serca" nie mają miejsca w porządnej bokserskiej notatce. Jeśli zawodnik ma trudności pod presją, napisz to. Jeśli wciąż uczy się trzymać formę, gdy jest zmęczony, napisz to. Język trenerski powinien wskazywać następny krok.
Prosty wzór, który się sprawdza
Jeśli twój klub potrzebuje własnego standardu, użyj tego. Trzymaj go na tyle zwięźle, żeby każdy trener faktycznie go wypełnił po mokrym czwartkowym treningu.
- Aktualna waga: podaj datę, kiedy była sprawdzana.
- Wiek i wiek bokserski: ile lat, plus jak długo porządnie trenuje.
- Bilans i ostatnie rundy: walki, walki techniczne, kontrolowane sparingi i czas od ostatniego.
- Styl: postawa, dystans, tempo i jeden wyraźny atut.
- Notka o ryzyku: jedna rzecz, którą trener musi wiedzieć, żeby para była uczciwa.
- Czego szuka dalej: sparing techniczny, otwarty sparing, rundy z leworęcznym, walka lokalna, walka na wyjeździe albo zgłoszenie do turnieju.
- Dyspozycyjność: terminy, ograniczenia w podróży i osoba do kontaktu.
To wystarczy, żeby zacząć porządną rozmowę. Szanuje drugi klub, chroni twojego zawodnika i oszczędza wszystkim czas.
Najlepszy profil to decyzja trenerska
Mocny profil zawodnika to nie biurokracja. To zapisany na kartce rozsądek w doborze par. Mówi: "Oto kogo mamy, oto czego ten zawodnik potrzebuje dalej i oto z jakim klubem chcemy mu to powierzyć."
Jeśli prowadzisz klub, uczyń jakość profilu częścią swoich standardów trenerskich. Poproś trenerów, żeby pisali tak, jak mówiliby do drugiego trenera przy ringu: jasno, uczciwie i bez bzdur. Jeśli jakieś zdanie brzmiałoby głupio powiedziane na głos przy ringu, nie wstawiaj go do profilu.
Możesz założyć profil klubu w BoxerConnect i zacząć dodawać zawodników z danymi, które naprawdę mają znaczenie. Kluby, które dostaną najlepsze pary, nie będą tymi najgłośniejszymi. Będą tymi, które jako pierwsze mówią prawdę.